UR. 1976
STUDIA W AKADEMII SZTUK PIĘKNYCH W WARSZAWIE NA WYDZIALE MALARSTWA W LATACH 1996 - 2001. DYPLOM W 2001 ROKU W PRAC. PROF. WIESŁAWA SZAMBORSKIEGO,
ANEKS W PRACOWNI PROF. MIROSLAWA DUCHOWSKIEGO. UPRAWIA MALARSTWO SZTALUGOWE I ŚCIENNE. JEST WSPÓŁAUTOREM REALIZACJI FRESKU NA CZERPNI WARSZAWSKIEGO METRA. OD TRZECH LAT MALUJE OBRAZY W OPRACOWANEJ PRZEZ SIEBIE TECHNOLOGII ULTRAFIOLETOWEJ. W ROKU 2002 OTRZYMAŁ NOMINACJĘ DO PASZPORTU " POLITYKI" OD KWARTALNIKA "EXIT" . OBECNIE W MACIERZYSTEJ UCZELNI JEST ASYSTENTEM NA WYDZIALE MALARSTWA W PRACOWNI SZTUKI W PRZESTRZENI PUBLICZNEJ.
WYSTAWY INDYWIDUALNE:
2000 - MALARSTWO, MUZEUM ASP, WARZSAWA
2002 - MALARSTWO, GALERIA PROMOCYJNA, WARSZAWA
2002 - MALARSTWO, GALERIA OLYMPIA, KRAKÓW
UDZIAŁ W WYSTAWACH ZBIOROWYCH:
1997 - MALARSTWO, GALERIA ANEKS, WARSZAWA
2001 - "SKANDYNAWIA - PRZESTRZEŃ, ŚWIATŁO, ZNAK". PAŁAC NA WODZIE W ŁAZIENKACH, WARZSZAWA
2003 - ZOSTAŁ ZGŁOSZONY PRZEZ EXIT DO WYSTAWY TOWARZYSZĄCEJ TEGOROCZNEJ EDYCJI TRIENNALE SACRUM W CZĘSTOCHOWIE.




Tematyka i forma malarstwa Piotra Wachowskiego nie mieści się w kanonach powszechnie pojmowanego piękna. Dlaczego, mimo wszystko, daleka jest od popularnych dziś w sztuce popisów złego smaku?
Poprzedni cykl, zatytułowany "Metamorfozy", ukazuje kolejne fazy przemiany ludzi i przedmiotów w zwierzęta. W tym przeistaczaniu się jest coś szokującego. Tym bardziej, że do przedstawienia okropnych deformacji, Wachowski używa pięknych i odmiennych środków malarskich. Od surrealistycznego detalu przechodzi do ekspresji i uproszczenia formy. Prowadzi pędzel sprawnie, miękko, soczyście jak Rubens, a za chwilę ostro i precyzyjnie jak Dali.
Wachowski maluje farbami fluorescencyjnymi. Swoje prace eksponuje w salach pozbawionych światła białego, przy lampach ultrafioletowych. Płótna o ogromnych powierzchniach tlą się i palą w ciemnościach, emanują niezwykłymi barwami. Stanowią jedyne w sali wystawowej źródło przyciągania. Ktoś mógłby powiedzieć, że takie załatwienie podstawowej w malarstwie kwestii światła, to pójście na łatwiznę. Że światło należy rozkładać na powierzchni płótna, używając delikatnych przejść kolorystycznych i walorowych. Wachowski posługuje się zaledwie kilkoma barwami, a jednocześnie robi to z wyczuciem, nie zaprzeczając metodzie starych mistrzów. Świecenie jego obrazów dalekie jest od taniego techno-efektu.
Najnowszy cykl przedstawia postać Adolfa Hitlera między innymi w otoczeniu katolickich świętych.
- Hitler uważał się za posłannika niebios. - tłumaczy to kontrowersyjne zestawienie Wachowski.
Postać przywódcy Trzeciej Rzeszy obok świętego Franciszka, to zamysł na pierwszy rzut oka nie do przyjęcia, trudny do wytłumaczenia. Ale po chwili patrzenia na obraz widz oswaja się z nim. Dostrzega przede wszystkim formę. Patrzy na niepokojące światło, podziwia dotknięcie pędzlem i daje się uwieść malarstwu a nie atmosferze skandalu.
Justyna Stiepanow


