You are currently viewing PORTRETU NATURA MARTWA / Judyta Bernaś, Izabela Gustowska, Paweł Mendrek, Krystyna Piotrowska, Alex Urso / wystawa zbiorowa

PORTRETU NATURA MARTWA

Judyta Bernaś
Izabella Gustowska
Paweł Mendrek
Krystyna Piotrowska
Alex Urso

kurator: Roman Lewandowski

12 kwietnia (czwartek) w godz. 16.00 – 17.30 w Galerii Kameralnej można zobaczyć wideoprojekcje Izabelli Gustowskiej i porozmawiać z artystką.

Wernisaż:
12.04.2018 / g. 18.00

zapraszamy na spotkanie i rozmowę z artystami biorącymi udział w wystawie
do Centrum Aktywności Twórczej w Ustce // wstęp wolny
Moderator: ad. dr Roman Lewandowski

Wystawa:
13.04 – 1.07.2018

Galeria Kameralna / ul. Partyzantów 31a / Słupsk
Centrum Aktywności Twórczej w Ustce / ul. Zaruskiego 1a

Tematem wystawy są dzieje i potencjał portretu, który w rezultacie emancypacji i ewolucji, jaka miała miejsce w sztuce renesansowej, stał się dzisiaj najpopularniejszą formą ikoniczną, zaś dzięki selfie – wykonanemu przez Buzza Aldrina w kosmosie – jest niekiedy postrzegany jako „obraz nie z tej ziemi”. Portret stanowi jeden z najbardziej spektakularnych mechanizmów służących rekonstrukcji i rekonfiguracji każdego projektu tożsamościowego, który – według Pierre’a Bourdieu – zawsze jest konstytuowany w obliczu szerszego społecznego otoczenia, posiadającego swoją historię i oferującego pewien zespół nabytych cech oraz dyspozycji na poziomie grupowym i jednostkowym. Dlatego też bez wątpienia nowożytny portret można odczytywać – jak sugeruje Hans Belting – jako „maskę pamięci i jako maskę społecznej tożsamości”. Jest rzeczą nader interesującą, że w świecie greckiego antyku maskę i twarz opisywało to samo pojęcie – persona – przy czym autoprosopos to maska prawdziwa, natomiast prosopeion to
maska sztuczna. Z kolei w Rzymie łacina rozróżnia już terminologicznie „twarz” oraz „maskę”, podczas gdy później – w teatrze renesansowym – maska właściwie nie pojawia się, jakkolwiek jest to epoka narodzin portretu wczesnonowożytnego, który wg Beltinga stanowi „protest przeciwko cmentarzowi”, ponieważ kiedy powstawały pierwsze portrety indywidualne, większość ludzi chowano na cmentarzach anonimowo. Z drugiej jednak strony – zauważa niemiecki historyk – „Portret to obraz obrazu, albowiem odwzorowuje twarz, która ze swej strony jest obrazem nas samych”. Warto przypomnieć, że sławnymi portrecistami byli już Rembrandt van Rijn i Frans Hals. W kolejnych epokach nie mniej cenionymi byli Vincent van Gogh i Andy Warhol. Na przestrzeni XX wieku – wraz z rozwojem sztuki abstrakcyjnej oraz wykształceniem się konceptualnego myślenia o dziele – portret przeżywał dość burzliwe okresy wzlotów i upadków. Należy pamiętać, że zbiegło się to w czasie z postmodernistycznym zakwestionowaniem podmiotu oraz relatywizacją pojęcia tożsamości, co w jakiejś mierze – paradoksalnie – wykazało malarstwo hiperrealistyczne. Dzisiaj za pośrednictwem portretu artysta może powoływać do refleksji całą gamę problemów – od tematyki stricte formalnej i estetycznej, poprzez zagadnienia semantyki i semiotyki dzieła, na ontologii sztuki skończywszy. Portret bowiem może artykułować bardzo konkretną wiedzę lub też konfabulację wokół biografii oraz „psyche” autora, a jednocześnie odnosić się do kontekstu społecznego czy nawet politycznego (operując ekwiwalentami seksualnej, płciowej bądź rasowej różnicy). Z drugiej strony – nie mniej znane są portrety, które faktycznie nie portretują „nikogo”, a raczej odwołują się do „niemożności” wszelkiej reprezentacji, krążą wokół kryzysu przedstawienia i dezawuują obowiązujące klisze ikoniczne.

Dodaj komentarz