MARIA WROŃSKA & MAREK KUŚ
IDEOGRAMY PUSTKI

wernisaż: 15 stycznia 2010, godz. 17:00
Baszta Czarownic
Wystawa będzie czynna do 07.02.2010.

kurator wystawy: Roman Lewandowski

5171 5172 5173 5175 5176 5177 5178 5179 5180
5181 5182 5184 5186 5187 5190 5192 5193 5194
5199 5202 5203 5206 5207 5208 5209 5210 5211
5215 5216 5217 5221 5222 5223 5224 5225 5226
5228 5232 5234 5236

Projekt wystawienniczy "Ideogramy pustki" został stworzony z myślą o słupskiej Baszcie Czarownic. Zaproszeni artyści - Maria Wrońska oraz Marek Kuś - od wielu lat zajmują się poszukiwaniem substancjalnej jedności w obrębie przestrzeni oraz znaku. Ich artystyczne ingerencje stanowią rodzaj oznakowywania formy, którą jest człowiek oraz otaczający go świat.

Maria Wrońska jest autorką dziesięciu indywidualnych wystaw, a na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat brała także udział w blisko piętnastu pokazach zbiorowych. Wszystkie projekty radomskiej artystki, także te pokazywane w ramach prezentacji problemowych, są pieczołowicie przygotowywanymi realizacjami. Każda właściwie jej praca jest tworzona z myślą o konkretnym miejscu i czasie. Instalacje artystki i dzieła obiektowe cechuje poetyckość, hybrydalność i jednorazowość. To sprawia, naturalnie, że w jej przypadku praktykowanie sztuki zorientowanej na określoną przestrzeń - zarówno tę materialną jak i tę "duchową" - jest dyskursem bezinteresownym, co nie jest dziś zjawiskiem najczęstszym. Jedyny rodzaj uprawianej przez artystkę negocjacji to dysputa z sobą i z miejscem. Minimalistyczne obiekty i instalacje Marii Wrońskiej, tworzone jakby w duchu arte povera oraz poszukiwań optycznych - jakkolwiek niosą indywidualną sygnaturę - zawsze wchodzą w symbiozę z przestrzenią, wykorzystując jej potencjał, znaczeniowe nagromadzenie oraz historię.

Marek Kuś od wielu lat podąża własną artystyczną drogą, zaś jego refleksja i jej wizualny ekwiwalent nie stanowią jeszcze jednego ornamentu w estetycznej poetyce nadmiaru, jaka nam towarzyszy na co dzień. Katowicki artysta od 1986 roku zajmuje się ideogramem ludzkiej sylwetki, którą multiplikuje i różnicuje. Konceptualny i ascetyczny wymiar tej pracy może wskazywać na minimalistyczną dykcję, jednak dzieła Kusia nie stronią od dialogu z malarstwem, grafiką, performance'm czy instalacją. Odtwarzany i jednocześnie tworzony przez Kusia "alfabet" oraz "pismo" różnicują się w każdorazowej realizacji. Niekiedy więc korespondują z grafiką, innym znów razem wchodzą w dyskurs z rzeźbą. Jakkolwiek wykorzystywane przez artystę "czcionki" i ich składnia są tego samego autoramentu, to ich kontekstualizacja nabiera już wyraźnej indywiduacji. Jest to interesujące, zważywszy na fakt, że ostateczny ich układ i rozmieszczenie w przestrzeni ponownie nabiera cech homogeniczności. Wydaje się więc, że istotą prac Marka Kusia jest idea pisania (kreowania) znaku. U jej podstaw znajdują się grafem i grafia. A zatem - podobnie jak w sztuce prehistorycznej z Lascaux czy Altamiry - źródłowe jest tutaj to, co stanowi o geście i dyskursie.

Roman Lewandowski