Marek Targoński

Marek Targoński
OBIEKTY POCHODNE
nowe propozycje
prace powstały specjalnie na wystawę w Baszcie Czarownic

19 październik - 11 listopad 2001r
Baszta Czarownic
Po wernisażu zapraszamy na wykład Jolanty Ciesielskiej


Prace zostały zrealizowane dzięki pomocy firmy HACO Sp. z o.o. w Gdańsku





Marek Targoński

Inżynier artysta.

Szklane kolby, kable, elementy z metalu, odczynniki chemiczne. Laboratorium nawiedzonego konstruktora? Nie, pracownia gdańskiego artysty Marka Targońskiego. Jego prace w pełni zrozumie jedynie ten, kto zna podstawy chemii, fizyki i elektroniki. Targoński - rocznik 1969 - zanim podjął studia rzeźbiarskie w Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku ukończył technikum łączności z tytułem technika telekomunikacji. W swoich pracach używa układów szklanych pojemników wypełnionych elektrolitem, przewodów, przekaźników i urządzeń akustycznych. Wykorzystuje m.in. proces elektrolizy , dzięki czemu jego obiekty zmieniają się w czasie trwania wystawy. Na przykład zanurzone w roztworze elektrolitycznym wycięte z blachy jelenie zyskują nowy kolor - pokrywają się miedzianym nalotem. Obiekty Targońskiego wymagają dokładnego projektu technicznego i profesjonalnego wykonania.

Marek Targoński: - Skomplikowane elementy produkują specjalnie na moje zlecenie firmy lub rzemieślnicy. Moje prace są drogie - koszt jednej może wynosić nawet 10 tysięcy zł. Zazwyczaj jednak dochodzę do porozumienia z producentami, a ci w zamian za umieszczenie ich logo na wystawie część prac wykonują za darmo. Artysta musi więc wykazywać nie tylko inwencję techniczną, ale również zdolności menedżerskie. Ostatnio Marek Targoński coraz częściej powraca do dziedziny, którą zajmował się jeszcze w szkole, czyli do akustyki. Cały zeszły rok podróżował po polskich galeriach z wystawą "Poza postmodernizm" zorganizowaną razem z Fundacją "Tysiąc Najjaśniejszych Słońc". Wzięli w niej udział także m. in. Marek Rogulski i Michał Gos. Targoński swoje najnowsze prace z pogranicza nauki, techniki i sztuki pokaże w Bałtyckiej Galerii Sztuki Współczesnej, gdzie przed siedmiu laty odbyła się jego pierwsza indywidualna wystawa.

Newsweek POLSKA, 6 / 2001 14.10.01
Stałe rubryki Jupiter.


Pytanie o eutanazję.

Sztuka. Wystawa Marka Targońskiego w Słupsku.

Prace Marka Targońskiego łączą świat przyrody i technikę. Ich cel jest jeden: refleksja nad życiem. W bogactwie i komplikacji formy trudno go jednak rozpoznać.

Trójmiejski artysta Marek Targoński, który przed rozpoczęciem studiów w Akademii Sztuk Pięknych ukończył gdańskie Technikum Łączności, nigdy nie krył swoich fascynacji. Wręcz przeciwnie - eksponuje je w sztuce. Na przykład dwa lata temu w gdańskiej galerii Wyspa mogliśmy oglądać prace Targońskiego, które naprawdę były elektolizerami. Trudno było wyczuć granicę między sztuką a procesem chemicznym. Natomiast w niezależnej placówce wystawienniczej Spiż 7 Targoński pokazywał skomplikowane urządzenia elektroniczne.

Swoją najnowszą realizację Marek Targoński prezentuje w słupskiej "Baszcie Czarownic". Przygotował ją specjalnie do wnętrz tego trzypoziomowego zabytkowego obiektu.


Księżyc i wideo.

Fani pracownika naukowego gdańskiej ASP znów się nie zawiodą - parter Baszty został naszpilkowany elektroniką. Na tym poziomie galerii możemy obejrzeć film na nośniku wideo. Nie jest to jednak prosta projekcja. Owszem na małym monitorze widzimy mężczyznę ( to sam artysta) podlewającego paprocie, a także sfilmowany księżyc. Jednak po jakimś czasie film zaczyna samoczynnie się przewijać. Procesowi towarzyszy migotanie rozłożonych na podłodze lampek. Gdy znów zaczyna się projekcja pozornie tych samych sekwencji, sygnalizuje to ustabilizowane światło pojedynczej lampki.
Trzeba poświęcić trochę czasu, żeby zauważyć, że film na ekranie nie zostaje powtórzony. Po każdym przewinięciu zmieniają się fazy zarejestrowanego na taśmie satelity Ziemi.
- W tym projekcie wszystko współgra - rozszyfrowuje swoją ideę Marek Targoński. - Rozłożone na podłodze lampki korespondują z księżycem na ekranie, aby wspólnie stworzyć obraz nieba.
Mnie jednak połączenie księżyca i filmu wideo najbardziej kojarzy się z banalną piosenką w wykonaniu Haliny Frąckowiak: "Papierowy księżyc z nieba spadł, skończył się wideo film...". I w jednym przypadku, i w drugim z tej fuzji chyba nic nie wynika.


Róża, medycyna i młode różki.

Na pierwszym piętrze galerii artysta umieścił szklane rury, a w nich - róże. Kwiaty mają płatki symbolicznie zakryte czarnym całunem. Z naczyń, które możemy porównać do szklanych sarkofagów, zwisają rurki. Mogłyby być podłączone do stojących obok szpitalnych butli z gazem, które podtrzymywałyby życie kwiatów, ale nie są. - Ta praca symbolizuje eutanazję - twierdzi twórca. - Zadaje pytanie, czy mamy do niej prawo. Poza tym wybór kwiatów też nie był przypadkowy. Róża symbolizuje przecież uczucia. Podobną symbolikę - połączenie elementów biologicznych i nieożywionych - znajdziemy na ostatnim piętrze słupskiej Baszty. Moim zdaniem, tym razem artysta wyraźnie przesadził. Praca jest mocno przeładowana, nie tyle znaczeniami, co formą. W szklanej chłodnicy, symbolizującej pomost między życiem a śmiercią, Marek Targoński umieścił preparaty podlewanej na filmie wideo paproci. Obserwujemy zarówno zakonserwowane zarodki, jak i obumierające rośliny. Rura wsparta jest na dwóch parach rogów młodych jelonków, które może i symbolizują formy organiczne, ożywione, ale już niebezpiecznie kojarzą się z synonimem kiczu - "jeleniem na rykowisku". Rogi z kolei zawieszone są na dwóch pylonach z czerwonych cegieł.


Ambitne, ale niezrozumiałe.

Prace Marka Targońskiego są na pewno ciekawe, jednak swoim mocno zakamuflowanym i stechnicyzowanym przesłaniem nie wywołują większych emocji, które są przecież siłą napędową sztuki. Jak trudno widzom zrozumieć, co przez swoje instalacje chciał przekazać gdański artysta, niech zobrazuje podpatrzony w Słupsku przykład. Podczas mojego pobytu "Basztę Czarownic" odwiedziła grupa dorosłych miłośników sztuki. Komentarze tych przecież otwartych ludzi ograniczyły się wyłącznie do stwierdzeń typu: " Te lampki migają jak na choince" czy "Czemu te rurki nie są podłączone?".
Nikt z tych ludzi nie odgadł złożonego, a być może zbyt ambitnego toku rozumowania artysty, nie mógł odczytać pytań ani rozważyć moralnych dylematów, jakie w swoim odczuciu twórca obrazuje. Być może forma jest zbyt bogata i skomplikowana?.

URR
Gazeta Morska
7 listopada 2001


Co widzę - o "Prototypach" M.T.

Zastanowił mnie tytuł wystawy i może o ogólnym znaczeniu użytego pojęcia powiem za chwilę, bowiem nasuwa się pytanie, czym były dotychczasowe prace Marka Targońskiego, począwszy od pierwszej prezentacji w 1992r w "Łaźni" - ówczesnym "Otwartym Atelier", po niedawne "Prototypy" w białostockim Arsenale, które autor określił, jako próbę zamknięcia dotychczasowych doświadczeń?

Czym były: "Obszar procesu", "Schematy", "Poza funkcją", czy nawet pierwsze "Obiekty" w słupskim BWA - hasła wywoławcze odrębnych wystaw, sprzęganych poszczególnymi pracami, w których nacisk zgodnie z cytowanym tytułem określał odrębny aspekt reprezentacji? Odkodowując kolejne pojęcia stajemy wobec pytania o konstytucję przedmiotu, a w następstwie artystycznej weryfikacji, o zasięg terminu rzeźba. (Autor niechętnie nazywa swoje prace instalacjami, czy obiektami, pretendującymi do miana sztuki. W jego nomenklaturze są to "przedmioty", "zabawki").

Nader interesującym, badawczym przykładem jest produkt "Obszar procesu". Nagromadzona ilość konstrukcyjnych elementów, zwisających elektrycznych przewodów - srebrzystych pionów i poziomów niczym w konstrukcji wieloprzęsłowego mostu, zaopatrzonych w parafinowe kolumienki opakowane w folię, na których w sposób bardzo powolny i nie widowiskowy odkładała się miedź.

Podobnie, piękna, błękitna praca ze szklanymi komórkami, w których autor umieścił metalowe sylwetki jeleni i bawił nas loteryjną łamigłówką chwilowych włączeń poszczególnych modułów w obieg elektrochemicznego procesu.

Myślę, że techniczne proweniencje tych układów to autoprezentacja upodobań, ale również pytanie o podmiot dążeń, o obszar zainteresowań, w którym zdarza się "powołać coś, co poderwie innych". To badanie publicznej akceptacji nie tylko wobec dokonań Marka, ale próba ogólnej oceny możliwości wizualnej komunikacji.

W innej proporcji znaczeniowej użytych środków wizualnych powstały: "Biało - Czerwony" w 1995, "Odpowiedź A" w 1993, czy ponownie wracając do roku 1992 "Autonomia - Integracja - Czynność", obok której, w odautorskim komentarzu czytamy "o transcendentnym dopełnieniu przedmiotu". To prace, w których Marek bezpośrednio identyfikuje się z przedmiotem - parafinowe odlewy własnej głowy, wytyczanie raczej biologicznej niż społecznej autonomii, rozpatrywanie własnej agresji, wreszcie stawianie sobie pytania, na które wszyscy otrzymujemy odpowiedź "A". Ta relacja zaangażowanych emocji definiuje rzeźbę, jako ekspresję utożsamianą.

Wróćmy do "Prototypów", pracy z 1999 roku zaprezentowanej w Galerii Arsenał w Białymstoku. Osiem szklanych zbiorników z niebieskim elektrolitem w metalowych stelażach, w każdym tkwi wykonane z jakiegoś włókna wyobrażenie nierozwiniętego jeszcze liścia paproci. Dwa z nich są podłączone do elektrycznych baterii, pozostałe przykryte białymi welonami z obrusów. To znowu "powrót do źródeł", kolejny raz widzę ten sam rozpoznawalny już proces - podłączone "paprocie" stopniowo pokryje galwaniczny płaszcz.

Prototypy to pierwowzory przedmiotów do seryjnych powtórzeń, próbna ilość pozwalająca wyeliminować przeoczone błędy, ale to również zapowiedź nowego wdrożenia - produktu, który zastępuje poprzednie, doskonalszego, bogatszego o doświadczenia innych. Oceniając instalację "Prototypy" w kolejnej metodzie wykorzystania przedmiotu, postrzegam ją, jako rodzaj aneksji - zawłaszczenia, jako próbę wpisania we własną konwencję - to wytrącana miedź dopełnia dzieła, ale nie tyle zachodzący proces jest tu podmiotem, co pozakręcane pastorały paproci, to one są prototypami, w autorski sposób "zatrzymywane w dalszym rozwoju". W tym znaczeniu, to również suma doświadczeń artysty - umiejętne zwrócenie uwagi na drobny element Otoczenia.

Prace w cyklu "Przedmioty użytkowe": Bez tytułu - zestaw sportowych strzał i rurek do intubacji zamkniętych parami w szklanych pojemnikach i analogicznych pojemników z preparatami paproci oraz praca "Identyfikacje" - półmaska ochronna nakładana na twarz z zaadaptowanymi w postaci szklanych tubusów pochłaniaczami, w których umieszczone są: w jednym korzenie z przytwierdzonymi do nich stalowymi kolcami, w drugim bryt pomiedziowanego galwanicznie zboża (rezultat pracy "Odpowiedź A"), dosłowniej odnoszą się do założeń prototypu. Charakter ideowych przesłań wydaje się być niezmienny, nowe układy prowokują pytanie o determinację wyboru (zakładając elementarną opozycję dobra i zła), skłaniają do samoidentyfikacji, również w kategorii społecznej. Strona wizualna to nowa eksploracja przedmiotu w wykładni użytkowej. Nieodłączna funkcja strzały, rurki do intubacji, ochronnej maski, buduje strukturę wypowiedzi, nie przesądza jednak "w sposób sumaryczny" o charakterze końcowym dzieła.

Uniwersalne podsumowanie sposobów narracji Marka wydaje się niemożliwe. W swoich prezentacjach porusza problemy natury etycznej - warunkujące kondycję psychiczną, zagadnienia przynależności społecznej, koegzystencji biologicznej, czy wreszcie opozycyjności systemów mechanistycznych. Proponowane układy buduje z wielu elementów, czasami jakby z premedytacją ukrywa podmiot, to znów w sposób mentorski stawia tezę, kusi pięknem, oczarowuje komplementarną zwięzłością, oswojonym przedmiotom nadaje wyjątkową poetykę.

M.B. 12.1999



Kliknij aby powiększyć.
Bez tytułu, 2000, stół, pudło akustyczne, zespoły głośników, generatory sygnału, wzmacniacz akustyczny, rogi antylopy Przedmiot analogowy, 2000, metalowy stelaż, rezonatory elektromagnetyczne, zespoły głośników, generatory akustyczne, układ sterujący, przewody Przedmiot analogowy, 2000, metalowy stelaż, rezonatory elektromagnetyczne, zespoły głośników, generatory akustyczne, układ sterujący, przewody Bez tytułu, 1998, Projekt TRANSFER, stół, odbiorniki telewizyjne, przetworniki optoelektryczne, wtórne przetworniki emisyjne, silikonowe głowy, przewody
Bez tytułu, 1998, Projekt TRANSFER, stół, odbiorniki telewizyjne, przetworniki optoelektryczne, wtórne przetworniki emisyjne, silikonowe głowy, przewody Identyfikacje, 1999, w cyklu Przedmioty użytkowe, półmaska ochronna-przeciwgazowa, szkane tubusy, bryt pomiedziowanego galwanicznie zboża, korzenie, stalowe kolce Identyfikacje, 1999, w cyklu: Przedmioty użytkowe, półmaska ochronna-przeciwgazowa, szkane tubusy, bryt pomiedziowanego galwanicznie zboża, korzenie, stalowe kolce Bez tytułu, 1999, w cyklu: Przedmioty użytkowe, metalowe uchwyty, skalne pojemniki, strzały sportowe, rurki do intubacji, preparaty liści paproci, rękawiczki aseptyczne
Bez tytułu, 1999, w cyklu: Przedmioty użytkowe, metalowe uchwyty, skalne pojemniki, strzały sportowe, rurki do intubacji, preparaty liści paproci, rękawiczki aseptyczne Prototypy, 1999, metalowe stelaże, szklane pojemniki, elementy z konopnego włókna, elektrolit, białe serwety, przewody elektryczne Prototypy, 1999, metalowe stelaże, szklane pojemniki, elementy z konopnego włókna, elektrolit, białe serwety, przewody elektryczne Bez tytułu, 1999, w cyklu: Przedmioty użytkowe, metalowe uchwyty, skalne pojemniki, strzały sportowe, rurki do intubacji, preparaty liści paproci, rękawiczki aseptyczne


Marek Targoński
Urodzony w 1969 w Łapach koło Białegostoku.
W latach 1990 - 1996 studiuje na Wydziale Rzeźby w PWSSP w Gdańsku.
W 1996 uzyskuje dyplom w Pracowni Rzeźby prof. Franciszka Duszeńki, na wydziale Rzeźby, aneks
w Pracowni Intermedialnej doc. Witosława Czerwonki.
Od 1992 - współpracuje z Galerią Wyspa i Fundacją Wyspa Progress w Gdańsku.
W latach 1997 - 2000 pracuje jako asystent w Pracowni Rzeźby prof. Franciszka Duszeńki
i w Pracowni Intermedialnej Grzegorza Klamana, w ASP ( w dawnej PWSSP ) w Gdańsku.

WYSTAWY INDYWIDUALNE:

1994
- "Obiekty", BWA , Słupsk
1996
- "Obszar procesu", BWA Lublin - Galeria Labirynt 2
1998
- "Schematy", Galeria ON, Poznań,
- "Poza funkcją", Galeria Biała, Lublin
1999
- "Prototypy", Galeria Arsenał, Bialystok
- "Prototypy 99", Galeria Wyspa, Gdańsk
2000
- "Przestrzeń Wspólna", Galeria Wieża Ciśnień, Bydgoszcz

WYSTAWY ZBIOROWE:

1992
- "Inne Media", Galeria Wyspa, Gdańsk
- "Gdańskie Dni Niezależnych", Otwarte Atelier, Gdańsk
1993
- "Sztuka-Miasto-Maszyna, Prolog", Centrum Rzeźby Polskiej, Orońsko
- "Sztuka-Miasto-Maszyna", Otwarte Atelier, Gdańsk
- "Energetyczne Konstrukcje", Halle K-18, Kassel, Niemcy
- "Lichthaus - Aussenraum - Kunstraum", Lichthaus, Brema, Niemcy
1994
- "Ucho Beethovena", Otwarte Atelier, Gdańsk
- Pokaz multimedialny, Bałtycka Galeria Sztuki, Ustka
- Pokaz towarzyszący Międzynarodowym Warsztatom Multimedialnym
- "Projekt Wyspa", Otwarte Atelier, Dawna Łaźnia Miejska, Gdańsk
- Kolekcja, Galeria Wyspa, Gdańsk
- "Praxis", Centrum Rzeźby Polskiej, Orońsko
- "Praxis", Otwarte Atelier, Dawna Łaźnia Miejska, Gdańsk
- Kolekcja, Galeria BWA, Zielona Góra
1995
- Kolekcja, Pracownia Chwilowa, Konin
- "Białko. Nowa Szkoła Gdańska", Muzeum Artystów, Łódź
- "Endlos/Endless 1945-1995", Dawna Łaźnia Miejska, Gdańsk
- "Fantom Hermeticum", Galeria Spichrz 7, Gdańsk
- "Miejsce idei. Idea Miejsa", Dziesięciolecie Galerii Wyspa, Dawna Łaźnia Miejska, Gdańsk
- "Pod jednym dachem.10 Polskich Galerii w Podewilu", Podewil, Berlin, Niemcy
1996
- Kolekcja, Galeria Wyspa, Gdańsk
- "Status Quo". Najmłodsze pokolenie polskich artystów , Centrum Rzeźby Polskiej, Orońsko
- "Kolekcja 95 Galeria Wyspa", Międzynarodowe Cetrum Sztuki, Poznań
- "Status Quo", Muzeum Narodowe, Warszawa
- "Metele", Galeria Działań, Warszawa
1997
- "Displacement/This Placement", Künstlerhaus Bethanien, Berlin, Niemcy
- "Nieistniejąca pracownia", Galeria Arsenał, Białystok
- "Miejsce Idei. Idea Miejsca", Cable Factory, Helsinki, Finlandia
- "Simulacrum- multimedialne oblicza rzeźby", Galeria Wyspa, Gdańsk
- "Kolekcja Sztuki Współczesnej na tysiąclecie Gdańska", Dawna Łaźnia Miejska, Gdańsk
1998
- "Transfer", Muzeum im. Xawerego Dunikowskiego, Królikarnia, Warszawa
- "ArtGenda" II Biennale Młodych Artystów Basenu Morza Bałtyckiego, Kulturhuset, Sztokholm, Szwecja
- "Transfer", Centrum Sztuki Współczesnej Łaźnia, Gdańsk
- "Suitcases", Objazdowa seria wystaw, Biuro Kulturanle Miasta Kotka, Kotka, Finlandia
- "Transfer", Galeria Sztuki Współczesnej Bunkier Sztuki, Kraków
- "Transfer", Von der Heydt-Museum, Wuppertal, Niemcy
- "Transfer", Museum Bochum, Bochum, Niemcy
1999
- "Public Relations", Centrum Sztuki Współczesnej Łaźnia, Gdańsk
- "Scalar", Galeria Spiż 7, Gdańsk
2000
- "+ / _ Centaur", Galeria Spiż 7, Gdańsk
- "Pryncipium", Galeria Spiż 7, Gdańsk
2001
- "Poza Postmodernizm", Galeria Kameralna, BWA, Słupsk
- "Topografia Pamięci"- Polska Sztuka Współczesna, spichlerz portowy w Vegesack - Brema, Niemcy

Stypendia:

1997 - Pobyt stypendialny w Kolonii, Projekt "Transfer", Międzynarodowa wymiana artystów i wystaw, Nadrednia-Westfalia-Polska.
© Bałtycka Galeria Sztuki Współczesnej