Łukasz Gronowski





"Songs of my generation"

"Songs of my generation" jest częścią powstającego wciąż cyklu filmów wideo pod tytułem: "Proste historie". Projekt polega na tym, iż proszę różne osoby o wykonanie dla mnie pewnej czynności przed kamerą. Może być to śpiewanie, klaskanie, jedzenie posiłku, czy nawet oddychanie. Dlatego też, moje filmy są raczej dokumentacjami pewnych działań, albo działaniami uświęconymi obecnością kamery video. Nie eksperymentuję z obrazem, a raczej z moimi aktorami. Dotychczas byli to ludzie mi bliscy: rodzina, przyjaciele, znajomi - osoby, które ufają mi i łatwo godzą się na taką zabawę. Kręcę ich zazwyczaj w pomieszczeniach domowych, w ich naturalnym otoczeniu.

Korzystam z estetyki amatorskiego video a nie staram się estetyzować. Udaję dokumentalistę i dzięki temu mogę bawić się rzeczywistością. Korzystam z estetyki błędu. Amatorskość, niedoskonałość techniczna obrazu i dźwięku - sprawiają, że widz czuje się jakby oglądał coś prywatnego. Filmowane osoby patrząc się w kamerę - zwracają się bezpośrednio do widza. To, co wyrażają jest kwestią subiektywnych interpretacji.

"Songs of my generation" nie jest konsekwentną próbą zebrania hymnów pokolenia ludzi urodzonych w drugiej połowie lat 70-tych. Rówieśników poprosiłem o zaśpiewanie dla mnie jakiejkolwiek pamiętanej piosenki. Okazało się, że najlepiej pamiętamy szlagiery z lat dziecięcych: z filmów dla dzieci, z podwórka, z obozów harcerskich, rzadko polityczne (choć zdarzył się jeden Karczmarski). Czy taki repertuar miałby świadczyć o moim pokoleniu?

Ale nie o piosenki tu chodzi tak naprawdę. Sam fakt wystąpienia przed kamerą, nawet, jeśli stoi za nią osoba znajoma - okazuje się czymś bardzo trudnym. Zaśpiewanie przed kimś (bez podkładu muzycznego) tak "na niby poważnie" okazuje się być czymś wstydliwym, a zarazem powoduje zdjęcie pewnego rodzaju maski. Maski osoby pewnej siebie. W zamian pojawia się nie koniecznie wygłup, a odkrycie swojej słabości, śmieszności, kruchości...




www.lukasz-gronowski-art.prv.pl
[powrót]