Małpa, olej na płótnie, 180x217, 1991

Gdzie jest twoja mama, olej na płótnie, 170x210, 1990/91

Śmierć i dziewczyna, akryl na papierze, 200x154, 2002


ZDZISŁAW NITKA - ZE SWOIM OBRAZEM 'VAN GOGH' 2003

Zdzisław Nitka

Urodzony w Obornikach Śląskich 26 stycznia 1962.
1974 - oglądając w podręczniku szkolnym prace Vlamincka, Van Gogha i Braquea'a postanawia zostać malarzem.
1976-81 - uczy się w Liceum Plastycznym we Wrocławiu u profesorów: Zbigniewa Paluszaka i Jerzego Rosołowicza. Dużo maluje w plenerze z Bogusławem Story i Zbigniewem Mrugałą, przyjaciółmi z klasy.
1979 - ogląda wystawę "Die Brücke" w Muzeum Narodowym we Wrocławiu.
1981-82 - po maturze nie dostaje się do Wyższej Szkoły Plastycznej. Podejmuje prace jako makieciarz w gazecie "Solidarność Dolnośląska". Zostaje internowany przez cztery miesiące w więzieniu w Nysie. Przyjęty na pierwszy rok malarstwa uczelni wrocławskiej. Ślub z Jolą.
1983-85 - powstają prace inspirowane sztuką Paula Klee m.in.: "Pies nie chce przyjąć kiełbasy od umundurowanego" - w pracowni prof. Jerzego Zyndwalewicza oraz prace abstrakcyjne z użyciem worków jutowych i collages z fotografiami brutalnych scen wojennych.
1986 - Wystawa indywidualna w domu Doroty i Artura Łyczbów. Początek korespondencji z Georgiem Baselitzem. Udział w "Ekspresji lat 80-tych" w BWA w Sopocie. Pokazuje m.in.: obrazy "Płód zjedzony i zwrócony przez psa" i żołnierza bez głowy "1914-1918".
W wywiadzie dla Krzysztofa Stanisławskiego o Nowej Ekspresji: "... Te obrazy szokują, ale one są humanistyczne".
1987 - Dyplom z Malarstwa pod kierunkiem profesora Józefa Hałasa.
Rok w wojsku. W tym czasie odmawia udziału w wystawie "Co Słychać", Z.N.: "Byłem w dołku".
1988-90 rozpoczyna pracę w Akademii Sztuk Pięknych we Wrocławiu, pracownie profesorów Józefa Hałasa i Aleksandra Dymitrowicza. Wystawia w prezentacjach sztuki polskiej w kraju... "Arsenał 88", "Świeżo malowane", "Red and White", "III Biennale Sztuki Nowej", "Krytycy o Nas", "Młody Wrocław" i za granicą... Kopenhaga, Moskwa, Amsterdam, Berlin.
Otrzymuje od Georga Baselitza pracę na papierze pt. "Maler Nitka".
1991 - Jego obraz "1914 - 1918" ilustruje początek konfliktu w Zatoce, na pierwszej stronie "Le Monde Diplomatique". Jest prezentowany w telewizyjnej "Galerii 37 milionów" Franciszka Kuduka. Wystawia z Robertem Jakesem ("Wild Thing") w Oxford, Nottingham, Winchester, Gdyni i Szczecinie oraz w "Konfrontacjach Artystycznych" w Toruniu, największym pokazie sztuki lat 80-tych w Polsce, z obrazami Baselitza, Kiefera, Pencka, Gruppy cz Skarbka. Inne wystawy - "Polnishe Malarei der 80 - Jahre", Frankfurt am Main, Düsseldorf.
1992 - wystawa indywidualna, Bruksela
1993 - "Polish Drawings Now", Visual Arts Museum, New York. Poznaje Mariana Krasonia, który jest właścicielem znacznej kolekcji prac Nitki.
1995 - wystawa w krakowskim "Zderzaku".
1997 - razem z żoną tworzy prywatne Muzeum Ekspresjonistów w ich domu w Obornikach Śląskich.
1998 - maluje portrety muzyków z grupy The Rolling Stones, które zostają im wręczone podczas koncertu w Polsce. Od tego roku wraz z żoną i ich przewodnikiem Waldemarem Gizą odwiedza pracownie polskich artystów ekspresyjnych: Jerzego Panka, Wiesława Obrzydowskiego, Edwarda Dwurnika.

Ostatnie wystawy zbiorowe:
2000 - "Sztuka Polska XX wieku", Muzeum Narodowe Wrocław, Obszary Rysunku" BWA Wrocław.
2001 - "Młodzi Czterdziestoletni" Ratusz, Praga, "Genius Loci" Muzeum Architektury Wrocław, "Obraz Roku" 2001
2002 Muzeum im. X. Dunikowskiego Warszawa, "Kunst aus Polen" Ludwigshafen.

Indywidualne:
2001 - Galeria Działań, Warszawa.
2002 - Galeria Pokusa, Wiesbaden, Galeria Bielska BWA, Bielsko-Biała (retrospektywa)

MALARZ MALUJE PSA
(...) Twórczość Zdzisława Nitki omawia się najczęściej w kontekście nowej ekspresji, sytuując ją wśród rozmaitych transawangardowych manifestacji artystycznych. Kwalifikacja ta jest do pewnego stopnia słuszna, lecz szufladka ekspresjonizmu, w której zwykło się umieszczać jego obrazy, staje się chyba dla nich coraz bardziej ciasna i niewygodna. Warto oczywiście przypominać, że ekspresjonizm i nurt nowej ekspresji stanowią dla artysty ważny punkt odniesienia, lecz wydaje mi się, że zbytnie eksponowanie ekspresjonistycznego rodowodu twórczości Nitki przesłania wiele istotnych jej walorów i kieruje percepcję w stronę tych treści i cech, które niejednokrotnie mają jedynie drugorzędny charakter. (...)
Większość tytułów, które Zdzisław Nitka nadaje swoim obrazom, ujawnia ich pochodzenie, zawiera genealogiczną wskazówkę, jakby artyście zależało na tym, żeby wyraźnie określić, jakie "cudze" obrazy mieszkają w jego wyobraźni. I tutaj napotykam w sobie na kolejne zdziwienie. Kiedy bowiem owe obrazy pojawiają się na płótnach Nitki wydają się być zaskakująco niewinne i dziewicze. (...)
Marek Śniecki