KOMUNIKACJA PRZESTRZENNA
Arkadiusz Karapuda
Igor Przybylski
Łukasz Rudnicki

wernisaż: 23 października 2009, godz. 17:00
Galeria Kameralna
Wystawa czynna do 20.12.2009.

img_9172 img_9173 img_9174 img_9175 img_9176 img_9178 img_9179 img_9180 img_9181
img_9184 img_9189 img_9190 img_9191 img_9192 img_9193 img_9194 img_9195 img_9196
img_9197 img_9198 img_9199 img_9200 img_9201

"KOMUNIKACJA PRZESTRZENNA - ZAPIS MALARSKI"
PROGRAM TWÓRCZY

Komunikacja przestrzenna w szeroko rozumianym pojęciu jest czymś, co poprzez oddziaływanie na zmysły: gesty, dotyk, teksty, obrazy, dźwięki działa na naszą percepcję, wyobraźnię i odczucia. Proces ten może odbywać się spokojnie lub gwałtownie - skala tych doznań jest praktycznie nieograniczona w formach i sposobach przeżywania.
W malarstwie pojęcie to rządzi się własnymi prawami. Przestrzeń w obrazie, przestrzeń obrazu, obraz w przestrzeni - to elementy ważne tak samo dla twórcy jak i dla odbiorcy. Widać to w oczywisty sposób poprzez całą historie malarstwa. Właśnie na tych założeniach opieramy idee naszego projektu. Każdy z nas proponuje w swoich obrazach innego rodzaju przestrzeń, ale nie jest to wybór przypadkowy. Chodzi nam o pewien zamierzony dialog. Rozmowę nie tylko pomiędzy odbiorcą a obrazem, ale również pomiędzy nami, naszymi pracami i naszymi "przestrzeniami" . Stąd realizacja konkretnych płócien. Jest to swoista opowieść. Widz zostaje wciągnięty równocześnie w różne strefy przestrzeni. Ich różnorodność - raz gwałtowna, raz miękko i płynnie przechodząca jedna w drugą buduje dramaturgię, powoduje "ruch" wyobraźni. Format płótna zamyka przestrzeń obrazu jedynie teoretycznie dla widza, jest oknem, przez które można na chwilę zajrzeć do innego, fantastycznego świata, poczuć miejsce, nostalgię za sytuacją (jak w "Alicji po drugiej stronie lustra"). Obraz jest oknem do fantastycznego świata, przez które można ostrożnie wyjrzeć, aby tylko zaspokoić podstawową ciekawość, zobaczyć, co się dzieje "na zewnątrz", albo zupełnie przeniknąć, jeśli pragnie się dogłębnie zobaczyć i przeżyć nowe doznania po tej drugiej, nieznanej stronie - kwestia wyboru, tak jak i zdolność przeżywania doznań, sztuka kontemplacji to już autonomiczny proces, zachodzący indywidualnie w psychice odbiorcy.
I tak mamy tu przestrzeń kreowaną - linię horyzontu, widok z lotu ptaka, które są rewirem autonomicznej opowieści. Przestrzeń sytuacyjną, zbliżenia, gdzie treścią obrazu często jest zastygnięty na ułamek sekundy ruch, przestrzeń symboliczną,
w której rzeczywistość łączy się z nie dopowiedzeniem i odwrotnie, w której wszystko może się zdarzyć. Właśnie te kontrasty są podstawą naszego zamierzenia.
Mamy do dyspozycji cztery różne wnętrza - galerie: począwszy od białych sterylnych ścian, a kończąc na drewnianych filarach i dębowej podłodze. Również poprzez specyfikę tych poszczególnych przestrzeni chcemy wpłynąć na oblicze każdej wystawy. Każda ekspozycja ma być inną, odrębną opowieścią. Ma o tym decydować kolejność, ilość i charakter prac - za każdym razem pokazujemy inny zestaw obrazów - zarówno w obrębie poszczególnych autorów, jak i całej prezentacji.
Mamy nadzieję, że jest to ciekawa propozycja.

Arkadiusz Karapuda
Igor Przybylski
Łukasz Rudnicki


Arkadiusz Karapuda - Urodzony 8 października 1981 roku, w Żyrardowie. Współzałożyciel grupy, oraz teatru off'owego "Mamada pleżer". W latach 2002 - 2007 studiował na Wydziale Malarstwa Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie, w Pracowni Malarstwa Prof. zw. Marka Sapetto, Pracowni Rysunku Prof. Ryszarda Sekuły, oraz Pracowni Technik i Technologii Malarstwa Ściennego Adi. II st. Edwarda Tarkowskiego. W roku 2005 stypendysta Ministra Kultury i Sztuki. W roku 2007 uzyskał Dyplom z Wyróżnieniem Rektorskim w Pracowni Malarstwa Prof. zw. Marka Sapetto. Aneks do dyplomu przygotował w Pracowni Technik i Technologii Malarstwa Ściennego pod kierunkiem Adi. II st. Edwarda Tarkowskiego. Część teoretyczną pracy dyplomowej napisał pod kierunkiem dr hab. Anny Lewickiej-Morawskiej. Za Pracę Dyplomową otrzymał Nagrodę im. Józefa Szajny, Nagrodę Poseł do Parlamentu Europejskiego Ewy Tomaszewskiej, Nagrodę Banku BPH, oraz Nagrodę Agnieszki i Pawła Gieryńskich. W latach 2004 - 2007 pełnił obowiązki asystenta w Pracowni Malarstwa Prof. zw. M. Sapetto. Od roku 2008 pracuje na stanowisku asystenta w tejże pracowni. Jest laureatem 7. Międzynarodowych Warsztatów Malarskich - Pieńków 2008. Zajmuje się malarstwem sztalugowym oraz ściennym. Mieszka i pracuje w Warszawie.

"(...) Podstawą moich poszukiwań twórczych są zawsze człowiek, przestrzeń i przedmiot; połączenie tych elementów w dowolnym układzie, oraz ich wzajemne relacje (...)"

Nagrody, stypendia i wyróżnienia:

Wystawy indywidualne:
2009
- "Malarstwo", Muzeum Ziemi Chełmskiej im. Wiktora Ambroziewicza, Chełm.
- "Malarstwo", Galeria Promocyjna, Warszawa
- "Tu i tam", Galeria Krytyków Pokaz, Warszawa
- "Azyle", Galeria XX1 - Kuchnia, Warszawa
2008
- "Przekraczanie", Galeria Działań, Warszawa
2007
- "Okolice człowieka", Bałtycka Galeria Sztuki Współczesnej, Ustka
2006
- "Pomiędzy - malarstwo, rysunek, obiekty", Galeria Salon Sztuki 49, Warszawa

Udział w wystawach zbiorowych:
2009
- "Nabytki Galerii 72 z lat 2007 - 2009", Galeria 72, Muzeum Ziemi Chełmskiej w Chełmie.
- "Salon letni", Galeria Promocyjna, Warszawa.
- "Miejsca szczególne", Muzeum Regionalne w Kutnie.
- "Kobieta w sztuce", Centrum Sztuki Brinkusz, Kiszyniów
- "Przestrzeń malarstwa", Galeria Test, Warszawa
- "Wystawa Rysunku z Pracowni 64", Galeria-Wystawa", Warszawa
- "Objawienia", Europejskie Centrum Kultury "Logos" w Łodzi.
- "Aktualny Obraz - 60 lat Wydziału Malarstwa ASP w Warszawie", Królikarnia, Oddział Muzeum Narodowego w Warszawie
- "Komunikacja przestrzenna - Karapuda, Przybylski, Rudnicki", BWA, Galeria Piwnice, Kielce
2008
- "Express Bystrzyca", Galeria Wirydarz, Lublin
- "Pieńków 2008 - wystawa poplenerowa", Galeria Aula, Akademia Sztuk Pięknych w Warszawie.
- "Przestrzeń malarstwa", Galeria Ostrołęka - OCK w Ostrołęce, Galeria "C" w Ciechanowie.
- " Mały format", Muzeum Zamek w Janowcu, Odział Muzeum Nadwiślańskiego w Kazimierzu Dolnym.
- "Oko zwiedzione", Galeria El, Elbląg
- "Małe Enklawy - Arkadiusz Karapuda, Igor Przybylski, Łukasz Rudnicki", Galeria 72, Muzeum Chełmskie w Chełmie.
2007
- "Mistrz i uczeń", Galeria Państwowej Akademii Sztuk w Sofii.
- "Die Tűr - Drzwi", Galeria Sztuki Studio, Centrum Sztuki Studio im. S.I. Witkiewicza w Warszawie.
- "Die Tűr - Drzwi", Płocka Galeria Sztuki
- "Kolekcja Sztuki Współczesnej. Nabytki 2004 - 2006", Muzeum Zamek w Janowcu, Odział Muzeum Nadwiślańskiego w Kazimierzu Dolnym
- "Abecadło Wolności", w ramach Festiwalu Sztuki Sakralnej - Nadzieja, Galeria BWA Piotrków Trybunalski
- "Sami o sobie", Ośrodek Propagandy Sztuki, Miejska Galeria Sztuki w Łodzi
- "Kolekcja Sztuki Współczesnej. Nabytki 2004 - 2006", Galeria 72, Muzeum Chełmskie w Chełmie
- "Die Tűr - Drzwi", Sala Kolumnowa Teatru Miejskiego w Landsbergu nad Lechem.
- "Przestrzenie", wystawa uczestników Międzynarodowego Pleneru Malarskiego w Holendrach, Galeria Domu Kultury w Gostyninie
- "Młodzi z Warszawy", Ośrodek Propagandy Sztuki, Miejska Galeria Sztuki w Łodzi.
2006
- "Rysunki z Pracowni 64", Galeria Młodych Twórców, Łazienkowski Dom Kultury, Warszawa
- "Rybie Oko 4 - Biennale Sztuki Młodych", Bałtycka Galeria Sztuki Współczesnej w Ustce.
- "Ach jak pięknie - sztuki wizualne", Pracownia przy ul. I-go Maja 25, Żyrardów
- "Co? - Justyna Kabala, Arkadiusz Karapuda, Michał Szwarc.", Galeria Kuluary, Centrum Sztuki Studio im. S. I. Witkiewicza, Warszawa
- "Pracownia 59", Galeria Działań , Warszawa
2005
- "Grand Prix 2005" - Fundacja im. Franciszki Eibisch - Wystawa pokonkursowa", Galeria Atrium - Puławska, Warszawa
- "Łobez 2005 - wystawa poplenerowa", Galeria ARS Nova, Łódź
- "Berlin Wschodni na Pradze Północ - Sąsiedzi sąsiadom", pracownia "NUKU" Warszawa
- "European blue - Young Generation", Grygorii Synytsia Gallery, National Technical University of Ukraine “KPI", Kijów
- "Młodzi artyści Europy", Galeria Aula Akademia Sztuk Pięknych w Warszawie.
- "Pracownia 59", Galeria Młodych Twórców, Łazienkowski Domu Kultury. Warszawa
- "Przesilenie - Rzeźbicha", Performace pt. "Komunikacja", Wydział Rzeźby ASP w Warszawie
2004
- "Prowansja", Fabryka Trzciny, Galeria Klementyny Bocheńskiej, Warszawa
- "Aktywacja", Muzeum Mazowsza Zachodniego, Żyrardów
2003
- "Pokonkursowa wystawa rysunku studenckiego", Galeria Studio, Centrum Sztuki Studio im. S. I.Witkiewicza, Warszawa
- "Dłużew w Studio", Galeria Kuluary, Centrum Sztuki Studio im. S. I. Witkiewicza, Warszawa
- "Mowa do ludu", Hala Zakładów Lniarskich w Żyrardowie.
2002
- "Perspektywy", Śródmiejski Dom Kultury, Warszawa
- "1a", Wydział Malarstwa, Akademia Sztuk Pięknych w Warszawie.
2001
- "Galeria Perspektyw", Galeria Okna Budimexu, Warszawa


"Nowy Świat"

Setki razy przemierzam "Nowy Świat" - jedną z najpopularniejszych warszawskich ulic w ciągu komunikacyjnym północ - południe. Masy ludzi pędzących na uczelnie czy do pracy, autobusy, żebracy, narkomani i grajkowie uliczni - tyle zapamięta ktoś, kto bedzie tu pierwszy raz. Gdy idzie się Nowym Światem po raz setny czy tysięczny obserwacje stają się banalne, twarze znajome, dźwięki oczywiste...

W czerwcu 2008 roku mój spacer po tej niezwykłej ulicy zakłóciły nieznane dźwieki - usłyszałem akordeon, z trudem przebijający się przez wrzawę. Najdziwniejsze było to, że ów dźwięk był czysty, nie pasował do fałszujących do bólu ulicznych muzyków, którzy przecież też tu grywali. Znalazłem człowieka, który grał. Po kilku dniach już wiedziałem, gdzie mogę go spotkać - bywał przy Rondzie De Gaulle'a lub w okolicach ul. Świętokrzyskiej. Siadał na składanym krzesełku i grał na klasycznym Weltmeisterze.

Postanowiłem nakręcić materiał o człowieku, który mnie zafascynował. Poźniej poszedłem z nim porozmawiać. Wyraził zgodę na wykorzystanie tego filmu, okazał się solistą filharmonii w Czerniowcach na Ukrainie, mam nawet jego płytę...Dla niego nasza ruchliwa, warszawska ulica to prawdziwy Nowy Świat.

Igor Przybylski

urodzony w 1974 roku w Warszawie
Ulubione dziedziny: malarstwo,
mozaiki z rozmaitych marteriałów,
fotografia,filmy,fotomontaże,performance.
tworzył elementy grafiki do komputerowego symulatora lokomotywy EU07
od 2007 r. współpracuje z galerią M2 [m kwadrat]

edukacja

1997- 2002 - studia w warszawskiej ASP na Wydziale Malarstwa;
2002 - dyplom pod kierunkiem prof. J Modzelewskiego.

istotne wydarzenia

1999 - udział w wystawie Pracownia 59 w TPSP Pałacyk, Warszawa;
2001 - udział w wystawie Pracownia 59 w Galerii Działań, Warszawa;
2001 - wystawa na Międzynarodowych Targach Kolejowych Trako 2001, Gdańsk;
2001/2003 - długofalowy projekt malarski Lokomotywy EU07 dla PKP Cargo
2002 - reportaż o mnie walczy o miano Reportażu Roku Programu 3 Polskiego Radia;
2002 - udział w wystawie Alternatywy Technologii, Teatr Academia, Warszawa;
2002 - reportaż o mojej twórczości w telewizyjnym Pegazie w programie 1 TVP;
2002 - udział w Międzynarodowym Spotkaniu Młodych Artystów Art-Camp 2002, Śląsk;
2002 - wystawa dyplomowa Oblicza, Muzeum Kolejnictwa, Warszawa
2002 - udzial w wystawie inauguracyjnej - Galeria Nova, Kraków
2003 - wystawa EU07 - zgłoś się! - Galeria Zakręt, Warszawa
2003 - wystawa EU07 i przyjaciele - Galeria Działań, Warszawa
2003 - 5300 - odjazd! - performance - Galeria Raster / Klub Deep, Warszawa
2003 - Warszawa 2003-Komunikacja publiczna, Galeria Manhattan, Łodz
2003 - Targi Taniej Sztuki, Galeria Raster, Warszawa
2004 - udział w wystawie Reversed Art and Engineering, Sculpturens Hus, Stockholm
2004 - wystawa ET go home, Galeria Raster/Galeria Pokaz, Warszawa
2004 - udział w wystawie Underground, Gallery Space/Priestor, Bratislava
2004 - udział w pokazie Last few days of Laboratory space, CSW Laboratorium, Warszawa
2004 - wystawa malarstwa Zderzaki, Galeria Zderzak, Kraków
2004 - udział w wystawie Postawy z okazji 100 lat ASP w Warszawie, Galeria Studio, Warszawa
2004 - Targi Taniej Sztuki, Galeria Raster, Warszawa
2005 - wystawa Weterani,Galeria XX1, Warszawa
2005 - hommage ET22-550, Galeria Raster, Warszawa
2005 - udział w wystawie Podróżowanie, Galeria Zderzak, Kraków
2005 - udział w Art Forum, Berlin
2005 - wystawa One day in Vienna, Austriackie Forum Kultury, Warszawa
2006 - wystawa Polskie drogi - BWA Zielona Góra oraz BGSW Słupsk
2006 - udział w wystawie Runaway, Gallery Priestor, Bratislava
2006 - udział w wystawie Nowi dokumentaliści, Centrum Sztuki Współczesnej, Warszawa
2006 - udział w Bezpośredniku Warszawskim, Warszawski Aktyw Artystów
2006 - udział w Crazycurators Biennale, Bratislava
2006 - wystawa Polski błękit, Galeria Zderzak, Kraków
2006 - wystawa Zakład Taboru Poznań, Galeria Pies, Poznań
2006 - udział w wystawie Stewpod with lid askew Platan Gallery, Budapeszt
2006/2007 - udział w wystawie Miasto binarne, Galeria Manhattan, Łódź
2007 - udział w wystawie inauguracyjnej w Galerii M2, Warszawa
2007 - wystawa Ikarus Total, Galeria Kordegarda, Warszawa
2007 - udział w Viennafair 2007, Vien
2007 - wystawa Wygaszacz, Galeria M2, Warszawa
2007 - wystawa Prywaciarze, Galeria Ego, Poznań
2008 - udział w wystawie Małe Enklawy, Galeria 72, Chełm
2008 - udział w wystawie Pejzaż Południa, Galeria Atak, Warszawa
2008 - udział w wystawie Fotografia polska po roku 2000, w ramach Miesiąca fotografii, Kraków
2008 - udział w wystawie Varsavia Saluta Roma,L'Istituto Polacco, Roma
2008/2009 - wystawa Linie zastępcze, Galeria WizyTująca, Warszawa
2009 - udział w wystawie Komunikacja przestrzenna, BWA Kielce
2009 - udział w wystawie Aktualny obraz, Galeria Królikarnia, Warszawa, Centrum Sztuki Elektrownia, Radom
2009 - wystawa Nieludzki transwestyta, Galeria M2, Warszawa


Projekt "CHCEMY ŻOLIBORZA OD MORZA DO MORZA!"

W malarstwie moje poszukiwania były i są skomplikowane. Chęć podejmowania nowych wyzwań pociągnęła za sobą nową lawinę doświadczeń, potrzebę "kontrolowanego" eksperymentowania. Tego typu poszukiwania wymagają otwartości i elastyczności w stosunku do formy, wykorzystywanych środków wyrazu na potrzeby samego obrazu oraz wobec jego treści, czasem nawet ukrytego "przesłania" tak samo dla twórcy jak i dla odbiorcy. Od ostrych, prostych, zdecydowanych kontrastów, delikatnych zestawień kolorystycznych, monochromatycznych gam do ascetycznych, linearnych form. Wszystkie te doświadczenia mają swoje znaczenie. Nawet te, które podczas pierwszej próby zakończyły się niepowodzeniem i zostały przeze mnie uznane za pomyłkę, wręcz banał, powracają po jakimś czasie przy kolejnych eksperymentach i okazują się doskonałym, trafionym działaniem - rozwiązaniem. Tak też dzieje się i teraz.
Istotne jest także to, że treść, temat, przekaz nie jest oderwany od rzeczywistości. Dzieje się tak, mimo iż same przedstawione elementy kompozycji nie narzucają oczywistej, jednoznacznej interpretacji, a jedynie delikatnie sugerują ideę, jaka mogła przyświecać autorowi podczas pracy. Tym łącznikiem, mostem pomiędzy myślą twórcy a skojarzeniem widza jest już sam tytuł. Często utożsamia się on z prawdziwym wydarzeniem, choć czasem to odniesienie ma formę swoistego żartu, dzięki czemu stanowi motywację do dokończenia podpowiedzianej historii. Podstawowym sensem jest tu często stymulacja samej wyobraźni, natomiast sam sugestywny tytuł potrafi wskazać jedynie na jedno z możliwych rozwiązań. Temat nie jest odrealniony, przeciwnie - bywa głęboko zakorzeniony w faktach, o których czytamy w codziennej prasie, a w sztuce tworzy prawdziwy twórczy komentarz obserwatora-artysty swojej epoki. Podobne cele osiągali dziewiętnastowieczni rysownicy, którzy swoimi rycinami ilustrowali największe wydarzenia, na przykład katastrofy morskie współczesnych im czasów (np. "The Illustrated Londyn News"); czy ci, którzy towarzyszyli wielkim wyprawom archeologicznym (jak Frederick Catherwood). Przedstawiali wydarzenia, obiekty nie jako obojętny obraz, nie jako dzieło sztuki, tylko jako pretekst, sytuację, po obejrzeniu której oglądający wyobrazi sobie cały przebieg następujących po sobie zdarzeń.

Projekt "Chcemy Żoliborza od morza do morza!" jest pomysłem, który powstał już dosyć dawno temu - w latach dziewięćdziesiątych - jeszcze w trakcie moich studiów. Teraz jego realizacja stała się możliwa dzięki wystawie w stacji metra "Marymont" - a Marymont jest przecież północną częścią Żoliborza, dla mnie dzielnicy szczególnie ważnej.
Mieszkając na Żoliborzu od dziecka, obserwowałem wszystkie zmiany jakie dokonywały się w naszym kraju właśnie poprzez pryzmat tej dzielnicy. Od czołgów przejeżdżających ulicą Mickiewicza w roku 1981 (co, notabene, w czasach największej popularności "Czterech pancernych i psa" wzbudzało mój młodzieńczy zachwyt) po pochody "Solidarności" spod Kościoła św. Stanisława Kostki przy obecnym placu Wilsona, a wtedy Komuny Paryskiej. Właśnie jako nastoletni chłopak, widząc zrzucane z dachu cegły na kaski milicjantów pacyfikujących robotników, których bronią były postawione na sztorc kije od transparentów i flag, zrozumiałem i zobaczyłem "normalne życie". Wtedy po raz pierwszy uświadomiłem sobie czym naprawdę jest czarne i białe i jak wiele różnych szarości jest pomiędzy nimi. Czułem, że takie szarości muszą istnieć. Chwilę później zrozumiałem, że western "W samo południe" ma "Dwa oblicza nienawiści" - i to była moja "pierwsza bitwa żoliborska". "Drugą bitwą" była świadomość heroizmu roku 44 - w moim przypadku odczuwanego poprzez historię rodzinną, poprzez życie dziadka - sierż. Armii Krajowej "Artura", powstańca warszawskiego.
Reasumując, mój projekt "Chcemy Żoliborza od morza do morza!" jest efektem spojrzenia na siebie samego przez pryzmat historii miasta, Żoliborza i mnie w tym miejscu.
W latach dziewięćdziesiątych na murach domów pojawiło się właśnie to hasło: "Chcemy Żoliborza od morza do morza!" - które obecnie funkcjonuje jako slogan znany w całej Polsce, a dla mnie stało się punktem odniesienia dla zaproponowanego projektu.
Chciałem tu jednak uniknąć dosłowności. Moja "bitwa żoliborska" jest to bitwa rozgrywająca się na morzu, którego symbolika jest niezwykle bogata - szczególnie w odniesieniu do historii naszego kraju. Chcę poprzez moją pracę sprowokować odbiorców do zadania sobie pytania: czym jest dla widza - przechodnia hasło "Chcemy Żoliborza od morza do morza!"? Jak bardzo jest ono otwarte i inne w interpretacji w dzisiejszym, pędzącym do przodu świecie?
Tworzywem projektu są obrazy namalowane na płótnie. Oprócz przekazu merytorycznego, równie ważna jest dla mnie forma, pokazanie struktury, materii obrazu. Widok nawet najmniejszego supełka na płótnie (przy tej skali realizacji, czyli ogromnym formacie obrazu) symbolizuje niekończącą się historię Żoliborza.
Tak właśnie wygląda moja koncepcja projektu.

Łukasz Rudnicki


Prostota i naturalność to główne cechy malarstwa Łukasza Rudnickiego. Gama barw ograniczona - czerwień, błękit, czerń i biel, trochę żółci i brązu Płasko, gęsto, dużymi płaszczyznami, przestrzenie konstruowane nawarstwiającymi się kreskami. Płótno wypełniają formy nieskomplikowane, czytelne, syntetyczne opisujące otaczający świat. Pigment, piasek, pasta woskowa tworzą ciężką materię, a zróżnicowana faktura subtelnością brzmień nasyca obraz światłem. Soczysty barwny kontrast. Bez patosu i egzaltacji. Obrazy budowane z rozmysłem, nie pozbawione emocji i ryzykownych rozwiązań. Farba nakładana po prostu, bez efektownych impast, laserunków i smakowitych zestawień tworzy dźwięczny, nasycony balans między kolorami, między czernią, a bielą.
Łukasz Rudnicki jest odpowiedzialny i poważny, gdy realizuje obraz, powściągliwy, rzeczowy i konkretny. Tytuły zaś są często zaskakujące, przewrotne i zabawne, nie pozbawione autoironii i humoru. Świadczą o samokontroli, intelektualnym dystansie do świata, sztuki i siebie. Autor mówi - taki jest mój świat, taka jest sztuka, taki jestem ja.

Ryszard Sekuła


Bogatą działalność artystyczną Łukasza Rudnickiego, w dziedzinie malarstwa, obserwuję z prawdziwym zainteresowaniem - jego wystawy w warszawskich galeriach i w miarę możliwości, także poza Warszawą, a było ich wiele, bo począwszy od 1998 do 2009 roku, prezentował on swoje prace na 20 wystawach indywidualnych oraz uczestniczył od 1997 roku w wielu wystawach zbiorowych w kraju i zagranicą.
Zarówno przebieg studiów Łukasza Rudnickiego, jak i efekty jego pracy artystycznej, oraz determinacja, by w obecnej sytuacji, powszechnie panującej mody na artystyczną tandetę, nie spłonąć w ogniu naśladownictwa, pozawala mi żywić nadzieję, że sprawdzi się on jako wytrwały nauczyciel nowego pokolenia świadomych i odpowiedzialnych artystów.
O tym, co motywuje Łukasza do obranego sposobu wyróżnienia doznań i przetwarzania ich środkami malarskimi pisze on w swoim opracowaniu teoretycznym, które rozpoczyna znamiennym cytatem: "Każdy człowiek i artysta, czy to będzie Nitsche czy Cezanne’a wspina się stopień po stopniu na wieżę swej doskonałości…"
Widać każdy poszukujący artysta, a do nich zaliczam Łukasza Rudnickiego, każdy w swoim czasie, na szczęście dla sztuki także i dzisiaj, musi sobie ten problem uzmysłowić. Warto tu przywołać pogląd wyrażony w roku 1924 przez Władysława Strzemińskiego "… Zwycięża w sztuce ten, kto konsekwentnie dąży do rozwiązywania systemu, do doskonałości obiektywnej: wciąż sprawdza i doskonali system. To jest praca przerastająca siły jednostkowe, wymagająca wysiłków zbiorowych. A więc: podjąć pracę poprzedników, zbudować założenia, naprawić system i kontynuować - oto sposób tworzenia prawdziwych wartości kulturalnych. Twórczość teraźniejsza ma powstawać na podstawie wszystkich wysiłków dotychczasowych, lecz początek jest tam, gdzie koniec wszystkiego, co już stworzono…"
Ten dość obszerny cytat powinien zastąpić wszelką pochwałę starań Łukasza Rudnickiego by zaliczyć go na poczet artystów poszukujących. Podobnie jak amerykański awangardysta i trochę skandalista Ad Reinhardt dumny był, że jest dzieckiem Cezanne’a i Matisse’a, tak dobrze mieć świadomość jaką ma Łukasz Rudnicki, że jest prawnukiem wymienianych wyżej artystów, potomkiem Rembrandta, Durera, jak i Kandyńskiego, Ajwazowskiego, de Chirico i Malewicza, którego słynny "czarny kwadrat" również przywołuje on w swoim wyjaśnieniu dla tworzonych przez siebie "stanów rzeczy".
Merytoryczna i stylistyczna idea jego aktualnej twórczości manifestuje się wyraźnie w prezentowanych pracach. Kandyński wskazywał na dwa istotne dla pracy twórczej pytania: "jak" - w którym zawarta jest możliwość widzenia w stanach rzeczy nie tylko ich brutalnej materialności i pytanie "co".
Jak czytamy w teoretycznej rozprawie Łukasza Rudnickiego te pytania towarzyszą mu w jego dążeniu do doskonałości. W swoim "wyjaśnieniu" własnej twórczości dotyka on problemu obecnego w przemyśleniach i opiniach Kandyńskiego o współczesnych mu utalentowanych artystach. Mogę tu sparafrazować jego opinię o twórczości Cezanne’a na użytek mojej opinii o pracach Łukasza Rudnickiego, że maluje on już nie niebo, ziemię, morze, okręty i budowle, ale wszystko to jest przezeń użyte dla stworzenia uduchowionego i po malarsku dźwięcznego przedmiotu, który nazywamy obrazem.
Prace autora charakteryzują się oryginalnością wyrażania subtelnych emocji i dojrzałym warsztatem technicznym. Pejzaże pełne są harmonii i skupienia, ściszone, skontrastowane schematycznym założeniem formalnym. Artysta obiera dla swoich prac potoczność, którą wyraża pozornie chłodną elegancją, zbliżoną do malarstwa abstrakcyjnego, nastrojem do obrazów akcji i tych z pogranicza surrealizmu.
Łukasz Rudnicki podkreśla zamierzoną możliwość wieloznacznej interpretacji swoich obrazów, twierdzi on, że tytuły jego prac maja charakter łącznika między zamysłem twórczym a skojarzeniami odbiorcy.
Cieszy fakt, że w toku procesu twórczego, nie rejestruje obserwacji fotograficzną kamerą, jak to czyni obecnie wielu, lecz dokumentuje interesujący go stan rzeczy rysunkiem. Choć to może subiektywna ocena, ale sublimowanie własnych obserwacji rysunkiem budzi większe zaufanie do osiągnięcia zamierzonego efektu. Pośrednictwo oka kamery zawsze narzuca określoną stylistykę, choć nie można negować, że bywa pomocne a także zaufanie do artysty w roli pedagoga gdy potrafi rysować.
Łukasz Rudnicki w tym zakresie jest dobrze przygotowany.
Rysunek to umiejętność walorowego przedstawienia oddanie założonej chromatyki obrazu.
Umiejętność ta jest również istotna w procesie malowania obrazu.

Zbigniew Gostomski


Łukasz Rudnicki urodził się 4 lutego 1973 roku w Warszawie.
Studia artystyczne rozpoczął w 1993 roku w warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych w pracowniach:
- malarstwa prof. Wiesława Kruczkowskiego
- rysunku prof. Marka Sapetty.
Od 1996 do 1998 roku Łukasz Rudnicki pełnił obowiązki asystenta w pracowni rysunku prof. Ryszarda Sekuły w macierzystej uczelni. W 1998 roku został asystentem w tejże pracowni. Od 2007 roku jest doktorem sztuk plastycznych. W 2008 roku otrzymał stanowisko adiunkta.
W 1997 roku został stypendystą Ministra Kultury i Sztuki.
W 1998 roku otrzymał dyplom z wyróżnieniem za cykl obrazów i rysunków powstałych pod kierunkiem prof. Zbigniewa Gostomskiego oraz aneks z grafiki warsztatowej przygotowany w pracowni prof. Rafała Strenta.
W 1998 roku został wyróżniony za najlepszą pracę dyplomową na Wydziale Malarstwa nagrodą NSZZ "Solidarność".

UDZIAŁ W WYSTAWACH:

Wybrane wystawy indywidualne:

Ważniejsze wystawy zbiorowe: