(NO) BODY (NO) SOUL (NO) ART

BARTOSZ KOKOSIŃSKI

wernisaż: 27.05.2011, godz. 18:00
Galeria Kameralna, Słupsk, ul. Partyzantów 31a
wystawa czynna do 26.06.2011

Kurator wystawy: Roman Lewandowski

1 2 3 4 5 6 7 8 img_4266
img_4267 img_4270 img_4271 img_4273 img_4274 img_4275 img_4276 img_4277 img_4278
img_4279 img_4280 img_4281 img_4282 img_4283 img_4285 img_4289 img_4290 img_4291
img_4292 img_4293 img_4295 img_4296 img_4298 img_4299 img_4300 img_4302 img_4303
img_4304 img_4307 img_4308 img_4309 img_4310 img_4311 img_4313 img_4314 img_4315
img_4316 img_4317 img_4319

Bartosz Kokosiński
Ur. w 1984 r. W latach 2004-2009 studiował na Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie w pracowni malarstwa prof. Andrzeja Bednarczyka i dr Witolda Stelmachniewicza oraz pracowni interdyscyplinarnej dr hab. Zbigniewa Sałaja i dr hab. Grzegorza Sztwiertni.

Wystawy indywidualne:
2010 "W formie" ,Muzeum Miejskie "Sztygarka", Dąbrowa Górnicza
2010 "Na początek-koniec", galeria Nova, Kraków
2007 "Wstyd przed powtórzeniem" , galeria "Nova", Kraków

Wybrane wystawy zbiorowe:
2010 Promocje 2010, wystawa pokonkursowa, Galeria Sztuki w Legnicy, Legnica
2009 "Nova Summer Show, Galeria Nova, Kraków
2009 Bestregarts Junge Kunst, Frankfurt, Niemcy
2008 FRANKFURT-KRAKÓW/ LOOK AT ME/ BESTREGARTS/FRANKFURT AM MAIN
2008 "Rybie Oko 5",Galeria Kameralna, Słupsk & Galeria Klimy Bocheńskiej, Warszawa
2008 "blankly, perfect summer", VertexList, Nowy York
2007 "JEUNE CREATION EUROPEENNE", Montrouge, Francja
2007 "USTI DESIGN/NEIGHBOURS", Usti nad Labem, Czechy



Bartosz Kokosiński od początku pracuje cyklami, co sprawia, że nie koncentruje się na poszczególnym dziele albo temacie, ale skłania się najwyraźniej ku konceptualnemu i całościowemu traktowaniu swojej twórczości. Artysta właściwie już od dyplomu samodzielnie podąża za swoimi intelektualnymi inklinacjami i intuicjami. Dlatego klamrą spajającą jego prace nie są media, konwencje bądź motywy, ale własny kontekst biograficzny, na który składają się z jednej strony nabyte doświadczenia i wiedza, a z drugiej - emocje oraz sfera cielesności. Do tego dochodzi jeszcze problematyka meta-artystyczna, bo rozważania dotyczące języka sztuki są immanentną częścią refleksji krakowskiego artysty. Widać to chociażby w pierwszym ważnym cyklu malarskim"Choroby malarstwa" (2007), gdzie Kokosiński zestawia ze sobą parami portrety tej samej osoby metodą "przed i po" chorobie. Jednocześnie prace te komentują fizyczne zaburzenia, a także obrazują wizualne dekonstrukcje ciała oraz obrazu (w tym wypadku - malarstwa). Już w tym momencie ujawnia się zainteresowanie artysty sytuacjami granicznymi, kiedy to na cienkiej, trangresywnej linii spotyka się to, co piękne i szpetne z tym, co naturalne i kulturowe. Opisująca podobne napięcia antyczna zasada decorum nie znajduje tutaj swojego złotego środka, bo jest ona porządkiem naddanym, typowo kulturowym. Nieadekwatność rzeczy i jej obrazu może budzić w nas strach i niepokoić. Dlatego sztuka dziś często estetyzuje i oswaja traumę. W przypadku Bartosza Kokosińskiego jest to widoczne najbardziej może w cyklu "Przegiętych obrazów" (2007-2008), gdzie stara się on unieważnić, zasłonić bądź wstawić w cudzysłów dramat i drastyczność obrazowanych treści. Zabieg erotyzacji i estetyzacji katastrof - na przykładzie samochodowych wypadków - jest przez artystę wsparty rozmiękczaniem przekazu. Obrazy malowane w spokojnych szarościach i o subtelnie zaokrąglonych formach nie oddziaływują wpisaną w nie treścią, a ich forma zdaje się wręcz neutralizować pornografię śmierci. Podobny efekt udało się osiągnąć przed laty Arnoldowi Odermattowi, kiedy fotografował samochodowe wraki w scenerii alpejskich gór i jezior. W następnym cyklu "Fit" z 2009 roku Kokosiński rozbraja fizyczność i tożsamość. Sportretowani przezeń mężczyźni są równie nadzy, co bezbronni. Ich nagość oraz płeć zostają poddane presji formy, która uspokaja grę i wyzwania cielesności. Z kolei w powstałym w tym samym roku cyklu "Ludzie warzywa" artysta portretuje człowieka przydając mu roślinnych atrybutów znanych z malarstwa Giuseppe Arcimboldo. Prace te w jakiś sposób podsumowują i zamykają wyłącznie malarskie zainteresowania Kokosińskiego, który odtąd zajmie się konstruowaniem i dekonstruowaniem figuracji w oparciu o język abstrakcji oraz myślenie zdecydowanie przestrzenne. Zarówno w cyklach "Skóry" (2010) jak i w "Obrazach pożerających pejzaż /lub scenę rodzajową/" (2011) artysta wkracza w trzeci wymiar i konceptualizuje medium. Obramowanie staje się nie tyle umowne, co po prostu uprzestrzennia się i anektuje cały obszar galerii. Wystawiane przez Kokosińskiego obrazy/obiekty nadal jednak problematyzują to, co wydaje się najbliższe ciału i koszuli - stąd nomenklatura i estetyka "skór" w jego pracach będzie odwoływać się zarówno do obrazu oraz obrazowania, jak i do ciała oraz domeny cielesności. Te tematyczne wątki i zachodzące pomiędzy nimi relacje będą dotykać w tej samej mierze człowieka oraz sztuki. Bo przecież - nie zapominajmy - każdy obraz "pożerający obraz" można interpretować jako protezę i projekcję jak najbardziej zmysłowych i cielesnych wyobrażeń. To zespolenie i powiązanie "autokanibalizmu" oraz symbolizmu sprawia, że sztuka Kokosińskiego staje się coraz bardziej mięsna, zmysłowa i pełna utajonej emotywności. Jest ona rezerwuarem własnych (ale także artystycznych) potencjałów i ograniczeń. Intrygujące jest w niej wreszcie wyłaniające się pytanie, dokąd to testowanie artystę i jego sztukę doprowadzi...

(fragm. tekstu dla pisma EXIT)
Roman Lewandowski