Zuzanna Janin w Słupsku

"Moja pamięć" to tytuł wystawy, którą w Bałtyckiej Galerii Sztuki Współczesnej w Słupsku przygotowała Zuzanna Janin

Kobieca pamięć genu

Pamięć - często i intensywnie występująca w sztuce Zuzanny Janin - pretenduje do znaku rozpoznawczego artystki. Dotychczas przybierająca przeróżne znaczenia - śladu genetycznego, znaku pozostawionego przez siebie, własne ciało, zasobu informacji przechowywanych w umyśle, pamięci twarzy, miejsc itd. - będzie również bohaterką otwieranej w piątek wystawy. 8 czerwca o godz. 18 w Galerii Kameralnej w Słupsku (ul. Partyzantów 31a) otworzona zostanie wystawa artystki zatytułowana "Moja Pamięć". Pamiętam obecność Zuzanny Janin na zbiorowej wystawie "Negocjatorzy sztuki. Wobec rzeczywistości", która odbyła się CSW Łaźnia w zeszłym roku. Pokazane wówczas, nałożone na siebie te same detale ciała "zapożyczone" od osób w różnym wieku, były swoistym kluczem do genetycznej ciągłości gatunku - pamięci cech fizycznych, zapisem przemijania i kolejnego odradzania się w ciele potomka. Modelami były kobiety ściśle spokrewnione z Janin. Wątek kobiecy w sztuce warszawskiej artystki to, obok akcentowanej przeze mnie pamięci, równie istotny jej element. Ulotne, delikatne, budowane np. z waty cukrowej bądź mgły, realizacje budzą skojarzenia z modelem kobiecej powierzchowności postrzeganej jako istota krucha i zmienna zarazem. Ale też pewna swej seksualności i zręcznie operująca atrybutami przypisanymi erotyce - w swoich realizacjach Janin wykorzystała m.in. pierścionki zaręczynowe i ulotki, reklamujące seksualne uciechy oferowane przez towarzyskie agencje. Pamięć ciała. Własny autoportret Janin stworzyła z nałożenia słodkiej waty na ażurową konstrukcję drucianą, odpowiadającą kształtem fizyczności artystki. Po wyschnięciu cukrowa piana odsłoniła miedziany stelaż - ten sam czy też poddany transformacji czasu, "lepki" od umykających minut, manekin? Unoszące się na wystawach Janin opary to poniekąd przewrotna wizualizacja pamięciowej ulotności. Zanurzeni w mlecznej masie błądzimy napotykając na ochłapy, z których nasza pamięć może zostać zrekonstruowana. Fragmenty nas samych - występujące w realizacjach artystki paznokcie, włosy, kawałki naskórka, krew. Na stronie internetowej free.art.pl/memory znaleźć można wirtualną kontynuację art-gry, jaką Janin zaprezentowała po raz pierwszy na wystawie w warszawskim Centrum Sztuki Współczesnej "Zamek Ujazdowski". Wtedy na ścianie wyeksponowanych było ponad 1000 tabliczek z pleksi, na których artystka wygrawerowała imiona i nazwiska osób poznanych i napotkanych w ciągu jej całego życia. Na stronach elektronicznych wszyscy, którzy odnajdą się w tej liście nazwisk, mają możliwość rozpoczęcie własnej gry w odświeżanie i segregowanie "pamięci interpersonalnej".

Wystawa Zuzanny Janin potrwa do 8 lipca. Już teraz zapraszam na 6 lipca na godz. 21 do Baszty Czarownic (oddziału Bałtyckiej Galerii Sztuki Współczesnej w Słupsku, ul. F. Nullo 8) na pokaz wideo artystki zatytułowanego "Tańcząca".


Sebastian Wisłocki
Gazeta Wyborcza / Gazeta Morska, 8 czerwca 2001


więcej o wystawie "Moja Pamięć"
więcej o pokazie video "Tańcząca"
Wisłocki o Zuzannie Janin w Gazecie Wyborczej - 02.07.2001