Krzysztof Gliszczyński
TRZY PRZESTRZENIE

Bałtycka Galeria Sztuki w Ustce 7-30 maja 2004

  Krzysztof Gliszczyński (1962 Miastko). W latach 1982-1987 studiował na Wydziale Malarstwa i Grafiki w PWSSP w Gdańsku. Dyplom uzyskał w pracowni K. Ostrowskiego. W 1988 i 1990 otrzymał stypendium MKiS, a w latach 1991992-1993 stypendium DAAD oraz rządu Dolnej Saksonii w Atelierhaus Worpswede. W 1993 otrzymał wyróżnienie w Ogólnopolskim Konkursie Malarskim "Bielska-Jesień", a w 1996 roku Nagrodę Prezydenta Miasta Szczecina Im. Ziemowita Szumana na XVI Festiwalu Polskiego Malarstwa Współczesnego w Szczecinie. W 2000 roku otrzymuje stypendium Fundacji Pollock-Krasner z Nowego Jorku.


Artysta tworzy w oryginalnej technice zwanej enkaustyką. Deskę lub płótno pokrywa farbą, na którą następnie nakłada warstwę pasty złożonej z wosku wymieszanego z marmurowym proszkiem i barwnikiem. Na tak przygotowanym podłożu żłobi rylcem rysunki, a głęboki ryt odsłania barwę podkładu. W jego pracach występuje ograniczona gama kolorów, a często są to róże, czerwienie weneckie, błękity, czernie. Jego obrazy przypominają prehistoryczne rysunki naskalne, czasami starożytne hieroglify lub ryty aborygenów. Na początku lat 90. Gliszczyński zafascynowany był zjawiskiem lewitacji ciał. W linearnych obrazach z tego okresu dominowało napięcie między układem zamkniętych linii a reliefową, zwykle monochromatyczną płaszczyzną płótna. Artysta przedstawił w nich za pomocą swoistych "wykresów" stany zawieszenia między życiem a śmiercią. Późniejsze prace z cyklu "Dialog z nieobecnym" stanowią próbę nawiązania kontaktu z tym, co minęło, ukazało rolę człowieka w dialogu pomiędzy przeszłością a przyszłością. W gąszczu dramatycznie splątanych kresek można dostrzec delikatnie zarysowane ślady ledwie rozpoznawalnych kształtów i tajemnicze znaki. Zdrapaną farbę z obrazów artysta przechowuje w przeźroczystych kubikach - urnach, które wkomponowuje w swoje obrazy.
(Słownik Malarzy Polskich, Arkady 2001. oprac. hasła Ewa Grządek)





Obrazy z cyklu TRZY PRZESTRZENIE dotyczą problemu czasu. TRZY PRZESTRZENIE to przestrzenie czasowe, w których znajduje się również każdy z nas (przeszłość, teraźniejszość i przyszłość).
Gliszczyński w swoich pracach zatacza koło, powracając do rozpoczętych wątków, jakie eksplorował na początku lat 90-tych. Dotyczyły one zjawiska lewitacji, stanu zawieszenia pomiędzy życiem a śmiercią. W linearnych obrazach z tego okresu dominowało napięcie pomiędzy układem zamkniętych linii (nawiązujących do lewitujących sylwetek ludzkich) a reliefową, zwykle monochromatyczną płaszczyzną płótna. W ostatnim cyklu "Mitologia czerwieni" artysta nawiązywał do (nieistniejącego już) malarstwa antycznej Grecji i podjął próbę reinterpretacji koloru - czerwieni. Pozostając wiernym dotychczasowej technice, nawiązującej do starożytnego malarstwa enkaustycznego, autor wzbogaca swoje obrazy o kolejne warstwy znaczeniowe. W najnowszych pracach sięga do konkretu - maluje unoszące się postacie. Wykorzystuje wcześniej zaaranżowane fotografie, które nanosi na płótno, a następnie przykrywa warstwą farby. W taki, symboliczny sposób Gliszczyński zamyka w swoich pracach różne przestrzenie czasu. Ukryta pod warstwą farby postać, przebija, ledwo wyczuwana swoją obecnością.





Moje prace z cyklu TRZY PRZESTRZENIE dotykają problemu czasu. Są rozwinięciem wątków, w których fascynowałem się czasem "pomiędzy" tym co było, a tym co będzie, określanym jako przepaść czasowa. Moje główne zainteresowanie dotyczy doznań człowieka, który znajduje się w stanie zawieszenia. Takim stanem pośrednim, pomiędzy życiem a śmiercią jest zjawisko lewitacji. Fakt ten pozwala odczuć przestrzeń czasu; umieszcza człowieka w labiryncie, na skraju przepaści. Być może porzucając siłę grawitacji, na przekór wszystkiemu staniemy się metaforą niewyrażalności czasu, w którym nieobecność, przemijalność, powtarzalność, utrata, wieczny powrót, splotą się w jedną całość. Trzy przestrzenie, to nieskończoność czasu, w któŽym zderzają się antagonistyczne siły przeszłości, teraźniejszości oraz przyszłości.

Krzysztof Gliszczyński















nigredo

na skraju

pomiędzy

3 przestrzenie

caput mortuum

dialog z niobecnym

lewitacje

labirynt

urny